Z ciężarówek pomidory są wyrzucane przez wcześniej wybranych chętnych wprost na uczestników bawiących się między uliczkami centrum. Bitwa polega na wzajemnym obrzucaniu się pomidorami, „każdy każdego”, organizatorzy zalecają uprzednie zmiażdżenie ich w dłoniach by uniknąć ewentualnych obrażeń. Wskazany jest luźny ubiór, który najprawdopodobniej nie będzie nadawał się do ponownego użytku oraz pełne i wiązane buty, które mocno trzymać będą się na nogach. W celach bezpieczeństwa zakazane jest wnoszenie przedmiotów mogących stwarzać zagrożenie, przede wszystkim szklanych opakowań. Zasadą jest także zakaz wzajemnego zrywania i rzucania koszulkami, jednak nie jest on przestrzegany i trzeba mieć na uwadze, że z bitwy często wraca się bez górnej części garderoby, dotyczy to zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Bitwa trwa godzinę i kończy się w podobny sposób jak zaczyna, to jest armatnim wystrzałem.
Po zakończeniu Tomatiny zaczynają się porządki. Uczestnicy korzystają z przygotowanych w tym celu publicznych pryszniców, często również z pomocy miejscowej ludności, która chętnie służy przyjezdnym wodą z ogrodowego