Groziło mu odwołanie ze stanowiska i odesłanie do Stanów, jednak sprzeciwił się temu Eisenhower, który uważał go za jednego ze swoich najlepszych generałów. "Jeśli będzie trzeba, zaniosę go na pole bitwy na noszach" − powiedział o Middletonie.

thumb|200px|left|Eisenhower i Middleton wizytują wyzwolony obóz pracy przymusowej w Ohrdruf, 1945 W marcu 1944 roku przeniesiono go do Anglii, gdzie przechodząc rehabilitację, objął dowodzenie nad VIII Korpusem. Na jego czele wziął udział w operacji Overlord. 19 września przyjął kapitulację Brestu. Jesienią jego osłabiony w poprzednich walkach korpus obsadził front w Ardenach i następnie znalazł się w samym środku grudniowej niemieckiej ofensywy. Mimo rozkazu natychmiastowego wycofania się na zachód Middleton pozostał ze swym sztabem w Bastogne aż do przybycia tam 101 Dywizji Powietrznodesantowej. Dzięki udanej amerykańskiej obronie miasta Niemcy nie osiągnęli zamierzonych celów i już w styczniu zostali zepchnięci na pozycje wyjściowe. W marcu 1945 roku Middleton pchnął VIII Korpus w głąb III Rzeszy, zdobył Koblencję i przekroczył Ren w pobliżu Lorelei. W ciągu końcowych tygodni wojny jego dywizje nacierały przez Niemcy aż do nawiązania kontaktu z Armią Czerwoną w pobliżu czechosłowackiej granicy. 5 czerwca został awansowany na generała porucznika (trzygwiazdkowego).