Przybyszewscy pojechali do Berlina, gdzie Stanisław Przybyszewski, pod zarzutem przyczynienia się do śmierci Marty, został aresztowany i przez dwa tygodnie przebywał w więzieniu. Zwolniono go dzięki wpływom bliskich i staraniom Dagny.

Mimo wyroku uniewinniającego przyjaciele z kręgu „Czarnego Prosiaka” odsunęli się od niego. W latach 1896–1897 Przybyszewscy obracali się więc w kręgach mieszczańskich i salonowych. Zaprzyjaźnili się m.in. z konsulową Idą Auerbach, późniejszą drugą żoną Richarda Dehmela, tłumaczką Hedwigą Lachmann, malarką Julie Wolfthorn, kompozytorem Conradem Ansorge i jego żoną pianistką Margarethe. Margarethe Ansorge stała się jedną z najbliższych przyjaciółek Dagny Przybyszewskiej.

Wczesną wiosną 1897 okazało się, że Przybyszewska jest w kolejnej ciąży, dlatego też opuściła Berlin i udała się do Kongsvinger. Przybyszewski dołączył do żony później, ale przed porodem ponownie powrócił do Berlina w sprawach zawodowych. W tym czasie, 3 października 1897, Przybyszewska urodziła córkę Ivi, która była też nazywana Iwi, a jako osoba dorosła wybrała imię IwaPrimo voto Bennet , secundo voto Dahlin .. Wkrótce po porodzie Przybyszewska wyjechała do Berlina, pozostawiając dzieci pod opieką swoich rodziców.