Z początkiem 1900 Przybyszewska opuściła męża i przez rok podróżowała po Europie. Niepotwierdzone pogłoski łączą jej osobę z samobójstwem Stanisława Korab-Brzozowskiego (1876-1901), jednego z najwybitniejszych przedstawicieli nurtu dekadenckiego w poezji młodopolskiej: Tadeusz Boy-Żeleński uważał, że przyczyną śmierci była miłość do Przybyszewskiej; według Artura Hutnikiewicza powodem samobójstwa mogła być niemożność wywikłania się poety z trójkąta tworzonego przez niego, Przybyszewską i Władysława Emeryka.

thumb|Tablica na budynku dawnego Grand Hotelu w Tbilisi, w którym zginęła Dagny Juel Przybyszewska thumb|Miejsce pochówku Dagny Juel po ekshumacji Wiosną 1901 Przybyszewscy spotkali się w Warszawie i postanowili wybrać się wspólnie do Tyflisu na zaproszenie krakowskiego studenta, wielbiciela i kochanka Przybyszewskiej, . Przybyszewska wyjechała pierwsza wraz z Emerykiem i synkiem Zenonem. Stanisław z Ivi miał dojechać później, ale – mimo obietnicy – wyjeżdżać nie miał zamiaru. Po kilku tygodniach pobytu w stolicy Gruzji, 5 czerwca 1901, w pokoju tyfliskiego Grand Hotelu Emeryk, zastrzelił Przybyszewską, po czym popełnił samobójstwo.