Doświadczenia wojny w Wietnamie pokazały również siłę nowoczesnej obrony przeciwlotniczej wyposażonej w rakiety ziemia–powietrze, gdzie północnowietnamskie rakiety skutecznie zwalczały amerykańskie samoloty. Suma tych doświadczeń zmusiła siły powietrzne do zmiany metod szkolenia swoich pilotów. Z nowym pomysłem na unowocześnienie i osiągnięcie większej skuteczności w szkoleniu wystąpił pułkownik Richard "Moody" Suter, który zdołał przekonać ówczesnego dowódcę lotnictwa taktycznego (Tactical Air Command) generała Roberta J. Dixona do zorganizowania na terenie bazy Nellis jak najbardziej realistycznych ćwiczeń odwzorowujących warunki bojowe, z jakimi mogą spotkać się piloci myśliwscy. Pierwsze ćwiczenia odbyły się w listopadzie 1975 roku. W bazie Nellis sformowano 64. dywizjon agresorów (64th Tactical Fighter Training Squadron), a następnie 65th TFTS. Piloci tych jednostek, latając na początku na samolotach Northrop T-38 Talon, a następnie na F-5E i F-5F, symulowali działania radzieckiego lotnictwa używającego samolotów MiG-21. W toku doskonalenia metod szkolenia stworzono ćwiczenia nieograniczające się tylko do walk powietrznych, ale symulujące lądowo powietrzne pole walki z obroną przeciwlotniczą i wrogimi samolotami.