Projekt A-10 ulegał w trakcie prac zmianom, początkowo planowano zastosowanie silnika z 6 komorami spalania (stosowanymi już w pociskach A-4, każda o ciągu 27,5 tony). Ostatecznie zdecydowano się za użycie pojedynczego silnika rakietowego napędzanego mieszanką etanolu i tlenu o ciągu ok. 200 ton.

Stopień A-9 oparty był na pocisku A-4, dodano m.in. skrzydła i kabinę pilota. Miał być wynoszony przez stopień A-10 następnie wznosić się przy użyciu własnego silnika, podobnego do stosowanego w pociskach V2. Po wyczerpaniu paliwa miał kontynuować lot balistyczny, przechodząc następnie w lot ślizgowy. Chronologia 1939. W listopadzie w wojskowym ośrodku badawczym w Peenemünde powstał tunel aerodynamiczny pozwalający badać właściwości modeli przy prędkościach dochodzących do 4 Ma (ok. 1500 m/s). Przeprowadzone badania wykazały, że zastosowana konstrukcja pocisków V2 była odpowiednia, ale dla A-9 należało wprowadzić kilka zmian (głównie skrzydeł i usterzenia). Rozważano użycie skrzydeł w układzie 'delta', lecz z powodu tendencji do występowania przepływu turbulentnego w obszarze sterów zdecydowano się ostatecznie na użycie skrzydeł trapezoidalnych.