283..
Obrona filmu
Chociaż został zrobiony z zamiarem wywołania negatywnych odczuć do przedstawicieli narodu żydowskiego, film nie szerzył kłamstw. Może być zatem traktowany jako historyczny, a postacie, mimo przerysowania, przekazują w jednoznaczny sposób, jakie cechy i wartości moralne są dobre, a jakie złe. Ponadto fabuła nie uderza bezpośrednio w cywilizację żydowską – jednym z istotnych bohaterów jest rabin Loew, który jako człowiek religijny brzydzi się krętackim postępowaniem Oppenheimera. Pokazanie różnicy pomiędzy Żydami religijnymi i niereligijnymi czyni dzieło podobnym do innego filmu niemieckiej propagandy, „Rotszyldowie. Akcje pod Waterloo”. Przesłanie jest takie: to nie religijność czyni Żyda złym, a porzucenie tej religijności i fanatyczne skupienie się na pieniądzach.
Nie ma również jednoznacznego rozgraniczenia charakterów na niemieckie i żydowskie. Kluczową postacią jest w tej kwestii książę Karol Aleksander, pokazany na początku w scenie ślubowania wierności konstytucji Wirtembergii. Była to najwyższa przysięga i złamanie jej było najcięższym z przewinień ukazanych w filmie. Fakt, że dokonał tego Niemiec, świadczy o niejednoznaczności przekazu „Niemcy dobrzy, Żydzi źli”.