W trakcie trwania całej akcji 350 bombowców RAF-u miało bombardować cele w mieście i jego okolicach, paraliżując ewentualne niemieckie kontrataki. Datę operacji wyznaczono na koniec marca, czyli prognozowany okres wyjątkowo silnych przypływów. Dzięki temu niszczyciele mogłyby przepłynąć przez mielizny, omijając tor wodny, który był pod stałą obserwacją niemieckich artylerzystów. Plan został oceniony jako ekstremalnie ryzykowny, ale wykonalny.
Zanim jednak przystąpiono do jego realizacji, nastąpiły w nim istotne zmiany. Zamiast dwóch niszczycieli Royal Navy zgodziła się przekazać Mountbattenowi tylko jeden. W zastępstwie drugiego Admiralicja obiecała wyasygnować flotyllę małych ścigaczy okrętów podwodnych, która miała zabrać na pokład część komandosów oraz zapewnić środki ewakuacji. Zdecydowano się także ograniczyć wsparcie lotnicze (RAF ostatecznie obiecał zaledwie 60 bombowców). Ponadto aby zminimalizować straty wśród ludności cywilnej, bombardowanie miało nastąpić jedynie w razie dobrej widoczności. 3 marca zrewidowany plan uzyskał akceptację Komitetu Szefów Sztabu. Operacji nadano kryptonim „Chariot” (Rydwan).