Oblężenie thumb|Amerykańscy spadochroniarze ciągną w stronę linii obronnych zasobnik z zaopatrzeniem w okolicach Bastogne W nocy 21 grudnia 101 Dywizja Powietrznodesantowa odesłała na zachód puste już ciężarówki, którymi przywieziono zaopatrzenie. Ewakuacja pojazdów odbyła się w ostatnim momencie, ostatnie pojazdy zostały ostrzelane przez pierwsze elementy nadciągającej niemieckiej 2 Dywizji Pancernej. Nie było już więc żadnej możliwości uzupełnienia zapasów drogą lądową, a niska podstawa chmur, śnieżyca i gęsta mgła uniemożliwiały start samolotów.

Następne dwa dni były serią niemieckich ataków przypuszczanych z różnych kierunków. Dzięki temu, że Niemcy nie zdecydowali się na jeden duży atak z kilku kierunków naraz, ale próbowali przebijać się kolejno w kilku miejscach, które według ich podejrzeń były słabiej bronione, obrońcy mieli czas na przerzucanie żołnierzy z jednego miejsca na drugie. Amerykanie znajdowali się pod nieustanną presją nie tylko ze strony Niemców, ale także niesprzyjającej pogody. Linie obrony przebiegały przez lasy i pola, większość obrońców nie miała dachu nad głową, a grudzień 1944 roku był najzimniejszym miesiącem odkąd zaczęto notować temperatury.