Zagłuszano programy na falach średnich i krótkich. Fale średnie, łatwe w celowym zniekształceniu, zagłuszano z centrum radiowego w Woli Rasztowskiej. Przy zagłuszaniu fal krótkich z uwagi na ich naturę stosowano dwie różne metody. Do roku 1956 programy na falach krótkich zakłócano, wykorzystując zjawisko fali przyziemnej. W miastach rozmieszczone były zagłuszarki emitujące sygnał na częstotliwościach stacji zagłuszanej. Urządzenia były produkcji polskiej, skonstruowane przez inż. Szmidta, przez co nieoficjalnie nazwano je „szmitówkami”. Zagłuszanie było efektywne, lecz tylko na małą skalę i dotyczyło tylko dużych miast. Jedną z zagłuszarek zniszczyła protestująca ludność Poznania domagając się wolności słowa podczas Poznańskiego Czerwca 1956:

„Wtedy nastąpił akt niszczenia zagłuszarki – symbolu zakłamania władz komunistycznych i odcięcia Polaków od wolnego, demokratycznego świata. Ludzie zrywali kable, demontowali aparaturę, ściągali z dachu anteny, a elementy urządzeń zrzucali na ulicę. Niszcząc aparaturę, poznaniacy wznosili hasła: „Chcemy słuchać zagranicy bez zagłuszeń!”, „My chcemy wolności!”. Akcja trwała tylko 20 minut.