Nie tylko odzwierciedlił się on w podniesieniu średniej uzyskanych wyników do wartości 71,81 uderzeń, ale też wprowadził silną dysproporcję warunków, w których grały zawodniczki w zależności od pory, w której przebywały na polu. Startująca do południa Ai Miyazato zagrała pierwszą dziewiątkę w 30 uderzeniach, potem jednak musiała się zadowolić dwoma birdie oraz bogeyem na ostatnim dołku. W sumie najlepsza tego dnia runda 65 uderzeń pozwoliła jej wspiąć się na czwarte miejsce. Startujące później zawodniczki z czołówki w przeważającej części musiały ciężko pracować na swój wynik. Zarówno Pettersen jak i Pak Se-ri zagrały w sobotę na even, a Alfredsson -1. Wyjątkiem okazały się dwie nowe liderki, Cristie Kerr – zdobywczyni U.S. Women's Open z 2007 roku oraz Kristy McPherson. Ich przewaga byłaby jeszcze większa, jednak obie straciły po dwa punkty na trzech ostatnich dołkach.

Najtrudniejszym dołkiem okazał się 17. par 3, dla którego średnia była aż o 0,43 wyższa od normy. Z kolei par 5 trzynasty dołek ze średnią 4,60 był najłatwiejszy.