Po odbyciu kary uzyskał zgodę biskupa juriew-polskiego Chryzanta na służbę duszpasterską we wsi Borodino. Jednak po roku działalności został aresztowany po raz drugi pod zarzutem prowadzenia agitacji religijnej wśród dzieci, przeciwstawiania się kolektywizacji oraz uczestnictwa w tajnej organizacji monarchistycznej. Duchowny przyznał się jedynie do wręczania dzieciom niewielkich prezentów (piór, ołówków), gdyż, jak twierdził, nie chciał, by dopuszczały się chuligańskich wybryków. 15 lutego 1936 został po raz drugi skazany na trzy lata łagru w Karagandzie, gdzie był pomocnikiem lekarza. W obozie wielokrotnie był szykanowany przez strażników za odmowę wyrzeczenia się wiary.
W 1938 ihumen Leoncjusz został zwolniony z obozu i ponownie zamieszkał w Suzdalu. Nie objął jednak żadnej parafii. Jedynie nieregularnie wędrował po pobliskich wsiach i odprawiał nabożeństwa w prywatnych domach. Jego postawa wynikała prawdopodobnie z negatywnego stosunku do ustroju ZSRR.