Recepcja Krytyczne opinie na temat Sonaty g-moll wyrazili m.in. Ferdynand Hoesick, James Huneker, Hugo Leichtentritt, Frederick Niecks, Bernard Scharlitt i Władysław Żeleński. Pozytywnie na temat tego utworu wypowiedzieli się m.in. , Arthur Hedley oraz Zdzisław Jachimecki, który w 1927 jako pierwszy zwrócił uwagę na zmianę stylu w twórczości kompozytora. Zdaniem Józefa Michała Chomińskiego Sonata „zamyka twórczość Chopina i na tym polega jej znaczenie”; w twórczości Chopina ma być jego „ostatnim wielkim dziełem”.

We wspomnieniu, które ukazało się w 1849 r. na łamach „” anonimowy autor zaliczył Sonatę g-moll, obok koncertów fortepianowych i Sonaty b-moll, do utworów, które są prawie jedynych dzieł Chopina, które można zaliczyć do konwencjonalnej klasycznej szkoły, jednak i w nich znajdują się oryginalne cechy jego stylu w kombinacji nowych i zajmujących fragmentów w trzech i czterech odrębnych częściach.

Wydania thumb|Okładka pierwszego wydania niemieckiego Utwór ukazał się nakładem w Paryżu pod koniec 1847 r. (numer wydawniczy B. et CIE. 4744). Breitkopf & Härtel wydał opus 65 w Lipsku w grudniu tego samego roku (nr wydawniczy 7718, który w części nakładu przeniesiono na dół karty tytułowej).