Pewnego dnia kopiuje on kilkuczęściowy tekst, którego treść staje przed nim otworem: Odkrywa historię archiwariusza, który naprawdę nazywa się Salamander i jest duchem ognistym, który został wygnany z mitycznego świata Atlantydy. Aby tam powrócić, musi on wydać za mąż jego trzy córki.
Weronika, która obawia się utraty Anzelmusa, zwraca się do sprzedawczyni jabłek, która wytwarza jej podczas nocnego rytuału metalowe zwierciadło. Gdy później student w nie spogląda, uważa Serpentynę i całą historię wokół archiwariusza za iluzje i zakochuje się w Weronice. Obiecuje ją poślubić, jak tylko zostanie radcą dworu. Kiedy zabiera się do kopiowania kolejnych pism Lindhorsta, te wydają mu się obce i przez nieuwagę wylewa on tusz na oryginalny manuskrypt. Wskutek rzuconego czaru zostaje umieszczony w szczelnie zatkanej butelce, na półce w pokoju bibliotecznym archiwariusza Lindhorsta.