W kolejnych latach, biorąc przykład z Chłapowskiego, zajął się rozwojem gospodarki rolnej we własnych dobrach m.in. w Chobienicach koło Wolsztyna. Budował gorzelnie i młyny parowe, zakładał sady owocowe, wprowadził hodowlę bydła i owiec na szeroką skalę. Zmodernizował rolnictwo poprzez jego mechanizację, meliorował pola, dbał o jakość łąk. Wprowadzał, sprzyjające podnoszeniu plonów, zadrzewienia śródpolne i pasy wiatrochronne. Dzięki intensywnej pracy oraz nowym metodom rozwojowym wytwarzane dobra, takie jak wełna czy bydło, były postrzegane, jako najlepsze w całej Wielkopolsce.
Zaangażował się także w pracę organiczną, współpracował z Karolem Marcinkowskim; był jednym z twórców Bazaru w Poznaniu, zasiadał w jego kierownictwie (w tym jako dyrektor po śmierci Marcinkowskiego w latach 1846–1850). Był – obok Antoniego Feliksa Kraszewskiego i Gustawa Potworowskiego – jednym z przywódców stronnictwa „matadorów poznańskich”, zwolenników legalnej opozycji wobec rządu. Należał do grona założycieli (wspólnie z Karolem Marcinkowskim) Towarzystwa Naukowej Pomocy, także w tej instytucji pełniąc funkcję prezesa (1846–1850), potem wiceprezesa (do końca życia).