odrzucił propozycję sfilmowania powieści Ojciec chrzestny, którą później zaadaptował Francis Ford Coppola. Zbierał natomiast fundusze do pracy nad planowanym dramatem gangsterskim pod tytułem Dawno temu w Ameryce. Zajmował się też produkcją kilku włoskich filmów, między innymi Nazywam się Nobody w reżyserii Tomina Valerii.

Leone zasiadał w jury konkursu głównego na 24. MFF w Cannes (1971) oraz na 28. MFF w Berlinie (1978).

1980–1989 Po zdobyciu odpowiednich funduszy Sergio Leone rozpoczął w 1982 roku zdjęcia do Dawno temu w Ameryce. Film ukazał się w 1984 roku i był opowieścią o życiu gangstera żydowskiego pochodzenia (Robert De Niro) oraz jego przyjaciół od czasów prohibicji do lat 60. XX wieku. Stanowił on polemikę z hollywoodzkimi filmami gangsterskimi, wyrażającą jednocześnie rozczarowanie Leone Stanami Zjednoczonymi i tamtejszym brakiem wartości. 3,5-godzinna saga została bardzo pozytywnie przyjęta przez publiczność poza konkursem na Festiwalu Filmowym w Cannes, jednak na rynek amerykański weszła okrojona o 84 minuty i zmontowana w kolejności chronologicznej, tracąc swą logikę i sens. W wyniku tego film w Stanach odniósł klęskę finansową, zarabiając jedynie ponad 5 milionów dolarów.