Hoffmann miał nawyk palenia fajki, co bardzo Chopina denerwowało; innym przypuszczalnym powodem rozstania były długi doktora, jakie miał wobec artysty (który wymienia go wraz z innymi pożyczkobiorcami na wewnętrznej stronie okładki swojego dziennika). Na temat nowego mieszkania Chopina przy Chaussée d’Antin (niedaleko Opery) Hoffmannowa stwierdziła, iż „(...) mieszka jak kobieta, prawie chciałoby się powiedzieć, jak kotka”.

W marcu 1847 Chopin pisał w liście do rodziny: „(…) Pani Delfina Potocka, którą wiecie, jak bardzo kocham… parę dni temu do NiceChodzi tutaj o pobyt Potockiej w Nicei. Chopin użył tu oryginalnej, francuskiej, nazwy miejscowości. wyjechała… (…)”, co mogłoby wskazywać na istnienie (niezależnie od autentyczności listów Czernickiej) jakiś bliższych stosunków między muzykiem a hrabiną. Jest to jednak mało prawdopodobne, gdyż środowisko arystokracji, artystów i ludzi innych wolnych zawodów ówczesnej Europy było tak małe, że ludzie wiedzieli o sobie bardzo wiele, a żaden trwający dłużej romans nie mógł się utrzymać w tajemnicy. Powszechnie znane były intymne stosunki, jakie łączyły Potocką z Krasińskim lub Chopina z George Sand. Pierwsi biografowie artysty (jak np.