W drugiej połowie października dywizjon powrócił do Skniłowa. Zimą 1938/1939 część personelu lotniczego jednostki wzięła udział w kursie narciarskim połączonym z wypoczynkiem i doskonaleniem kondycji fizycznej pilotów. W czasie zimy przeprowadzono przede wszystkim zajęcia teoretyczne. Były to wykłady i kursy z różnych przedmiotów. Podczas sprzyjającej pogody organizowano w rejonie lotniska indywidualne i zespołowe loty treningowe.
Wiosną 1939 poszczególne klucze dywizjonu dyżurowały na polowym lotnisku w okolicy Sarn, osłaniając z powietrza budowę umocnień przed penetracją obcych samolotów. Stanowiły obsadę eskadry Korpusu Ochrony Pogranicza. Personel zmieniał się, co miesiąc. W ramach KOP-u klucz stacjonował tam aż do września 1939. Obsadzał go naprzemiennie personel obu eskadr.
W połowie czerwca do dywizjonu przybyło siedmiu podchorążych pilotów – absolwentów Szkoły Podchorążych w Dęblinie i sześciu pilotów – absolwentów Szkoły Podoficerów Lotnictwa dla Małoletnich. Cały czas dawało się wyczuć wzrastające napięcie spowodowane możliwością wybuchu wojny. Intensywność szkolenia obu eskadr dywizjonu nie była jednak taka sama. Wspominał o tym pchor. pil. Franciszek Kornicki: