Cała załoga wkrótce została wzięta do niewoli, a po wyleczeniu w szpitalu znalazła się w obozie jenieckim. Zadanie por. Sławomirskiego powtórzyła załoga por. Gliszczyńskiego z kpr. pil. Warchołkiem i kpr. strz. Marczakiem. W trakcie lotu „Karaś” był kilkakrotnie ostrzeliwany przez niemiecką OPL, ale i atakowany przez polskiego myśliwca. W tym czasie powtarzał lot rozpoznawczy pchor. obs. Żmichowski z kpr. strz. Wawrzakiem i nowym pilotem–pchor. Malczewskim. Nad Chodzieżą polski samolot wszedł w silny ogień niemieckiej piechoty. Mimo przestrzelin, samolot bezpieczne lądował na macierzystym lotnisku. 4 września załoga por. obs. Bonkowskiego wykonywała fotografie lotnisk w Pile i Złotowie. Zadanie wykonano, ale odłamki pocisków podziurawiły kadłub i skrzydła samolotu. Załoga por. obs. Michalaka wykryła długą kolumnę wojsk niemieckich w marszu w kierunku Warty. Meldunek sygnalizował sztabowi armii zamiar obejścia północnego skrzydła Armii „Łódź”. Rozpoznanie w tym dniu prowadziły też załogi por. obs. Góreckiego i por. obs. Gliszczyńskiego. O zmierzchu nastąpiła zmiana lotniska. Eskadra przegrupowała się z Kazimierza Biskupiego do Ozorzyna. 5 września por. obs. Martyni, pchor. pil. Weyman i kpr. strz. Wilkowski rozpoznawali północny obszar operacyjny Armii „Poznań”. Przed południem załogi por. Michalaka i pchor.