W Szpondowie czekał już na pilotów personel naziemny eskadry przybyły tam transportem kolejowym. Bezpośrednio po wylądowaniu dowódca dywizjonu z dowódcą 152 eskadry udali się do dowódcy lotnictwa Armii „Modlin” pułkownika Tadeusza Praussa. Przebieg wizyty w Dowództwie Lotnictwa Armii „Modlin” i otrzymane rozkazy opisuje dowódca dywizjonu:

Głównym zadaniem 152 eskadry była osłona ugrupowania Armii „Modlin” w trójkącie Modlin–Nasielsk–Płońsk przed rozpoznaniem lotniczym nieprzyjaciela. Wydając ten rozkaz dla eskadry, płk Tadeusz Prauss powiedział mjr pil. Edwardowi Więckowskiemu: Twoją sto pięćdziesiątą drugą eskadrę umieszczono specjalnie tak blisko frontu, aby przepędzała tylko pojedyncze samoloty zwiadowcze. Masz więc stosunkowo łatwe zadanie. Będziecie zapewne walczyć z „Henschalami – sto dwadzieścia sześć”.