Od tej pory dywizjon posiadał jednolite wyposażenie. Samoloty „Balilla” nie cieszyły się dobrą opinią, ponieważ bardzo często dochodziło na nich do wypadków. Piloci dywizjonu nie uczestniczyli w ćwiczeniach z wojskami lądowymi, a odbywali jedynie loty ćwiczebne. Wiosną 1925 7 eskadra myśliwska przemianowano została na 121 eskadrę myśliwską, a 19 eskadra myśliwska na 122 eskadrę myśliwską. W sierpniu 121 eskadra wzięła udział w dużych manewrach wojsk lądowych na Wołyniu. Kilkuletnie braki w szkoleniu spowodowały, że piloci myśliwscy mieli problemy z symulowanym atakowaniem samolotów eskadr liniowych. Jesienią kilku pilotów dywizjonu przeniesiono do formującego się na Lotnisku Mokotowskim 11 pułku myśliwskiego. Jesienią 1926 dywizjon otrzymał nowe myśliwce Spad S.61C1. Nowe samoloty były szybsze od Balilli, ale miały też wady konstrukcyjne. Objawiało się to odpadaniem skrzydeł w czasie akrobacji i wpadaniem w korkociąg. We wrześniu, w ramach „eskadry manewrowej“ podczas letnich ćwiczeń na Kielecczyźnie, kilka samolotów dywizjonu operowało z lotniska polowego pod Ostrowcem Świętokrzyskim. Z końcem 1927 rozpoczęła się wymiana Spadów S.61C1 na Spady S.51C1, które były nieco wolniejsze, ale miały dużo lepszą wytrzymałość konstrukcyjną.