3 września eskadra otrzymała zadanie zbombardować nieprzyjaciela w rejonie Radomsko–Pławno. Do wykonania zadania wyznaczone zostały 2 klucze z 21 eskadry i 3 klucze z 22 eskadry bombowej. Po wyrzuceniu bomb, załogi w locie niskim ostrzeliwały Niemców z broni pokładowej. Z bombardowania nie powróciła załoga kpt. Albertiego. Obserwator i pilot uratowali się skokiem ze spadochronem, ale do jednostki dołączyli dopiero w Rumunii, a pchor. Mazur poległ. Po uzupełnieniu paliwa i podwieszeniu bomb, na kolejne bombardowanie w rejon Radomska wystartował jeden klucz eskadry. Załoga ppor. Króla, po wyrzuceniu bomb, miała rozpoznać oddziały zmotoryzowane nieprzyjaciela na drogach Przedbórz–Włoszczowa–Koniecpol. Niestety ppor. Król nie powrócił z wyprawy. Z załogi uratował się tylko kpr. Obiorek. Ogółem w ciągu dnia eskadra wykonała 6 lotów bombowych, zadając Niemcom duże straty.
4 września personel techniczny przygotowywał postrzelane samoloty do przyszłych zadań. Ze składnicy Dęblin eskadra otrzymała nowe karabiny maszynowe typu „Szczeniak”. W tym dniu załoga: ppor. obs. Tobolski, pchor. pil. Blicharz i kpr. strz. Ziajski, rozpoznawała rejon Tomaszów Mazowiecki–Piotrków Trybunalski–Bełchatów–Radomsko–Przedbórz. Rozpoznanie dublowała załoga: pchor. obs. Gębicki, kpr. pil. Morawiec i kpr. strz. Gara.