oraz załoga ppor. Kołdeja z pilotem pchor. Cierpiłowskim i strzelcami kpr. Pysiewiczem i Wielgoszewskim. Na wysokości Radzymina załogi dostrzegły wracającą znad Warszawy niemiecką wyprawę bombową w eskorcie myśliwców. Przebieg spotkania tak relacjonuje por. Ludwik Maślanka:

Cały klucz trzech bombowców został zestrzelony przez myśliwce Messerschmitt Bf 110 z jednostki I./ZG 1. Prawdopodobnie por. Maślanka zestrzelił atakujący go od czoła Bf 110C pilotowany przez H. Eberleina, którego pociski zestrzeliły też Łosia. Poza por. Maślanką uratowali się jeszcze: pchor. Nowakowski i Ryżko oraz kpr. strz. Basaj. Pozostali lotnicy polegli. U por. Maślanki lekarz stwierdził poparzenie II stopnia i stłuczenie lewego uda wraz z wewnętrznym wylewem krwi ... por. Maślanka wrócił do eskadry i latał dalej... W tym czasie inne załogi rozpoznawały rejon Płocka i Ciechanowa oraz przeprawy nieprzyjaciela przez Wisłę. Przed wieczorem przydzielono eskadrze jednego „Łosia” z bazy Małaszewicze. Brakujące urządzenia nawigacyjne i uzbrojenie mechanicy eskadry zamontowali podczas nocy. 8 września klucz eskadry poleciał na bombardowanie przeprawy przez Narew. Po wykonaniu zadania, zgodnie z rozkazem dowódcy brygady, klucz lądował już w Podlodowie – nowym lotnisku eskadry. Do Podlodowa poleciały też pozostałe samoloty.