Jakubowskiego dotarła aż nad Wrocław, zrzucając bomby na dworzec kolejowy.

3 września eskadra przegrupowała się na lotnisko Kuciny. Po wylądowaniu załogi musiały zająć się zabezpieczeniem technicznym samolotów, gdyż podstawowa część rzutu kołowego pozostała w Ułężu, a czołówka techniczna odleciała Fokkerami do Gnojna. Powtórne przegrupowanie rzutu technicznego i loty transportowe po sprzęt techniczny niezbędny do obsługi samolotów trwały do 4 września. W tym dniu, w godzinach rannych, załogi por. obs. Dymka i por. obs. Jakubowskiego rozpoznawały ruchy jednostek pancerno-motorowych na drogach w rejonach Kalisza i Częstochowa-Radomsko. Na sygnał radiowy od grupy rekonesansowej wystartowały pozostałe samoloty 212 eskadry. Część załóg bombardowała niemieckie kolumny pancerne na szosie Wieluń–Rusiec, a pozostałe atakowały oddziały zmotoryzowane w rejonie Kłomnicy. Załogi wróciły na macierzyste lotnisko bez strat. Około 13.00 nastąpił ponowny start 5 „Łosi”. Obrzucono bombami, odbudowywany przez Wehrmacht, most na Warcie w rejonie Rychłocic, znajdujący się na osi marszu kolumny zmotoryzowanej. Z wyprawy powrócił tylko jeden samolot. Nie powróciły załogi por. Lekszyckiego, por. Żukowskiego, Bykowskiego i ppor. Dzika.

Ostatnią walkę klucza por. obs.