W ciągu dnia ewakuowano całkowicie personel i sprzęt z tak niefortunnie wybranego lotniska, które leżąc pośród wsi niemieckich i znajdując się na trasie lotów wypraw Luftwaffe na Łódź i Warszawę było łatwym obiektem do rozpoznania. 6 września samoloty odleciały na lotnisko Gnojno-Owadno. Tam do 12 września eskadra porządkowała stany, uzupełniając załogi oraz naprawiając sprzęt. 9 września dotarły do eskadry z Pińska 3 „Łosie”, ale bez kompletu przyrządów pokładowych i uzbrojenia. Elementy wyposażenia uzupełnili specjaliści z Państwowych Zakładów Lotniczych w Mielcu.

10 września załoga por. obs. Gumkowskiego poleciała na rozpoznanie niemieckiej kolumny pancernej w rejon Jarosław–Przeworsk. W locie powrotnym na skutek pobłądzenia i zapadających ciemności załoga ewakuowała się na spadochronach w rejonie Uściługa wracając w dniu następnym do jednostki. Podczas skoku zginął kpr. Stanisław Biliński. 11 września jeden Me-109 zaatakował załogę pchor. obs. Rajcherta w rejonie Rawy Ruskiej. Atak odparty został ogniem broni pokładowej. W dniu następnym załoga pchor. obs. Owczarskiego wykonała lot patrolowy w rejonie Gnojno–Owadno–Mogiłno. Nie wykryto kolumn pancernych. 13 września po południu załoga por. obs.