wojny Lord Kitchener powierzył generałowi Ianowi Hamiltonowi dowództwo nad Śródziemnomorskimi Siłami Ekspedycyjnymi („Mediterranean Expeditionary Force” – MEF) i całą operacją.
Potężna eskadra okrętów brytyjskich i okrętów francuskich miała zniszczyć ogniem swych wielkich dział tureckie forty i umocnienia, co w zamierzeniu miało być łatwe, ponieważ na brzegu były tylko stare niemieckie działa o zasięgu o połowę mniejszym od okrętów ententy. Okręty mogłyby bezkarnie ostrzeliwać cele na lądzie, będąc poza zasięgiem tureckich dział. Dodatkowo obrońcy mieli małe zapasy amunicji – na każde działo przypadało tylko 75 pocisków. Po kilkudniowym bombardowaniu z morza, na brzegu miały wylądować wojska, które łatwo zajęłyby ruiny. Klęska wojsk tureckich zmusiłaby Niemców do odesłania na front wschodni dodatkowych oddziałów, co odbyłoby się kosztem niemieckich sił we Francji. Dodatkowo zostałoby usunięte tureckie zagrożenie dla administrowanych przez Brytyjczyków Egiptu i Kanału Sueskiego. Churchill nie wiedział jednak, że Turcy zostali powiadomieni przez wywiad o planach ataku i wzmocnili obronęBogusław Wołoszański Tajna wojna Churchilla, wyd. 2002, s. 16-20.. Ogólnie alianci nie mieli dobrej opinii o armii tureckiej i nie doceniali przeciwnika.