Zresztą wybór na ten urząd kontrowersyjnego historyka Bożidara Dimitrowa, dawnego współpracownika komunistycznych służb bezpieczeństwa, został skrytykowany przez wszystkie ugrupowania prawicowe zasiadające w parlamencie.

Gabinet Borisowa był pierwszym w historii demokratycznej Bułgarii (nie licząc tymczasowego rządu Sofijanskiego, w którym większość ministrów była bezpartyjna) złożonym z przedstawicieli tylko i wyłącznie jednej partii. Premier zaprosił do współrządzenia swoich bliskich współpracowników z sofijskiego ratusza: Cwetana Cwetanowa (sprawy wewnętrzne), Jordankę Fandykową (edukacja) oraz Aleksandyra Cwetkowa (transport), a także Margaritę Popową (sprawiedliwość), z którą współpracował, gdy była szefową Oddziału Sofijskiego Prokuratury Generalnej. Resorty finansów i obrony narodowej objęli byli pracownicy Banku Światowego, czyli Simeon Djankow i Nikołaj Mładenow, który zarazem był jednym z dwojga deputowanych GERB-u do Parlamentu Europejskiego, którzy otrzymali teki ministerialne; drugą byłą europosłanką jest Rumjana Żelewa (sprawy zagraniczne).