Aby zapewnić ludziom schronienie (zazwyczaj mieszkańcom wsi, w której zamek się znajdował, czasem paru okolicznych), wewnątrz murów obronnych budowano bardzo liczne, niewielkie cele refugialne, które służyły chłopom jako miejsce pobytu oraz złożenia najcenniejszego dobytku. Nacisk położony był na rozbudowę fortyfikacji – rozrastały się one stopniowo przez stulecia, w sposób zupełnie nieplanowany (bez jednolitej koncepcji), zarówno wszerz (poprzez dodawanie kolejnych pierścieni murów czy dobudowywanie dodatkowych obronnych dziedzińców), jak i wzwyż (poprzez podnoszenie murów obronnych i budowanie nowych baszt). Budowle wyposażane były w kryte galerie, wykusze, hurdycje służące celom obronnym, otaczano je fosami. Zdawać by się mogło, że występował w nich wręcz nadmiar urządzeń obronnych, który mógłby w sprawnym odpieraniu natarcia przeszkadzać, warto jednak wskazać, że największe spośród zamków chłopskich czy kościołów warownych były bardzo rzadko zdobywane.