Podczas akcji samoloty z „Bitera” zestrzeliły cztery myśliwce Dewoitine D.520, tracąc jedną własną maszynę podczas przymusowego lądowania na pokładzie okrętu. Po walce lotniskowiec wraz z HMS „Dasher” powrócił na Wyspy Brytyjskie, gdzie przeszedł przegląd w stoczni w Dundee. Po katastrofie HMS „Dasher” zmodernizowano między innymi system dystrybucji paliwa.

Po naprawach lotniskowiec skierowano do osłony konwojów atlantyckich. Na pokładzie okrętu stacjonował dywizjon 811 Naval Air Squadron z 9 samolotami Fairey Swordfish i trzema Martletami. 23 kwietnia 1943 roku podczas eskortowania konwoju ONS-4 Swordfish z „Bitera” brał udział w zatopieniu U-203. 7 maja, podczas osłony konwoju HX-237, w wyniku złych warunków pogodowych „Biter” stracił dwa Martlety. 10 maja samoloty z lotniskowca ponownie brały udział w zatopieniu U-Boota, tym razem był to U-89. 11 maja 1943 U-230 zestrzelił Swordfisha z 811 dywizjonu. W owym czasie do akcji zaczęto wysyłać pary Swordfishów, co wiązało się ze zmianą taktyki U-Bootów, które otrzymały rozkaz bezwzględnego podejmowania walki z dwupłatowcami. 16 listopada 1943 roku lotniskowiec został uszkodzony przez wybuch przenoszonego przez Swordfisha uzbrojenia (samolot przymusowo wodował niedaleko burty okrętu i eksplodował).