Stefan Kieniewicz w 1964 roku ostro skrytykował nazywanie tego incydentu wykorzystaniem pociągu pancernego w walce:
Pierwsza wojna światowa Pod koniec pierwszej wojny światowej pierwsze pociągi pancerne znalazły się w składzie polskich formacji wojskowych na Wschodzie. Jednostki te przygotowały kilkusetosobową kadrę i dysponowały sześcioma improwizowanymi pociągami pancernymi i jednym zdobycznym): „Związek Broni” w I Korpusie Polskim w Rosji (10 lutego – 10 maja 1918) Nr 1 w Murmańsku (3 lipca – 29 września 1918, linia Archangielsk – Wołogda) Nr 2 w Murmańsku (jw.) „Warszawa” w 5 Dywizji Strzelców Polskich (lato 1918 – zima 1919; osłaniały ewakuacje dywizji przez Krasnojarsk, Irkuck, Harbin do Władywostoku) „Kraków” w 5 DSP (jw.) „Poznań” w 5 DSP (jw.), dowódcą pociągu był ppor. Bernard Czarnecki, 20 grudnia 1919 na stacji kolejowej Litwinowo został otoczony przez bolszewików, po walce, w której dwukrotnie ranny został dowódca, załoga opuściła pociąg i podpaliła go „Poznań II” – rosyjski pociąg pancerny zdobyty 24 grudnia 1919 na stacji kolejowej Tajga przez żołnierzy 5 Pułku Artylerii Polowej w walce ze zbuntowanymi oddziałami admirała Kołczaka, komendantem pociągu był mjr Ludwik Jurkiewicz.