– ugodził go maczetą w kark, niemal odrąbując ramiona, którymi nieszczęśnik próbował się osłonić, a w tym czasie trzej wspólnicy zbrodniarza wypalili mu w pierś z rewolwerów. Konający upadł na plac, a Rayo kilkakrotnie uderzył go jeszcze maczetą. Już leżąc w agonii, prezydent zdołał umoczyć palec we własnej krwi i napisać na ziemi: Dios no muere (Bóg nie umrze). Prezydent w chwili śmierci miał przy sobie napisane tego samego ranka orędzie, w którym znalazły się następujące słowa: Republika cieszyła się ostatnio sześcioma latami pokoju i śmiało kroczyła drogą prawdziwego postępu, pod wyraźną opieką Opatrzności (…) Jeśli dopuściłem się jakichś uchybień, tysiąckrotnie proszę o przebaczenie (…) Jeśli wierzycie, że coś mi się udało, przypiszcie to w pierwszej kolejności Bogu i Niepokalanej.
Udany zamach został przeprowadzony 6 sierpnia 1875. Po jego śmierci nowy prezydent natychmiast ogłosił program przywrócenia pełni praw politycznych i całkowitej wolności słowaCarl Sifakis, Encyklopedia morderstw,Universitas Kraków 2007, s.116,.