Zorientowawszy się, że może to być odebrane jako niegrzeczność, Said Pasza uczynił wyjątek i prawdopodobnie bez konsultacji z Augustem Mariette udzielił Tyszkiewiczowi zgody na prowadzenie wykopalisk na terenie całego kraju. Tę niesamowitą wiadomość Tyszkiewicz otrzymał docierając do Teb, królestwa archeologii egipskiej. Takim sposobem hr. Michał stał się jedynym Polakiem, który w XIX wieku prowadził wykopaliska w Egipcie pod swym własnym nazwiskiem. Warto może dodać, że w Kairze został Tyszkiewicz przedstawiony wicehrabiemu Ferdynandowi de Lesseps, budowniczemu Kanału Sueskiego, którego siostrzeniec pan Rameau zgodził się towarzyszyć Tyszkiewiczowi w dalszej podróży po Nilu do Nubii.
Wykopaliska w Egipcie Sposób prowadzenia wykopalisk opisany w Dzienniku podróży świadczy, że Michał Tyszkiewicz, podobnie jak jego kuzyni – znani archeolodzy Eustachy i Konstanty – posiadał autentyczne uzdolnienia w tym kierunku, na dodatek połączone z niebywałym wprost wyczuciem miejsca, gdzie należy kopać. W Karnaku w ciągu trzech pierwszych dni odkrywa m.in. pozłacane naczynie i „bardzo piękną złotą figurkę bożka Ammona-Re”, co może przyprawić o zazdrość niejednego współczesnego archeologa. Jednak radość ze zdobytej wolności nie trwała długo.