Hipotezę czterech źródeł, podobnie jak inne modele genezy Pięcioksięgu, sformułowano, aby wyjaśnić, dlaczego jego tekst jest niejednolity: narracja jest nieciągła, a w obrębie jednej księgi pojawiają się paralelne, uważane za sprzeczne ze sobą opowiadania (np. dwa opisy stworzenia człowieka, dwa przymierza Abrahama z Bogiem), różnice stylistyczne i terminologiczne. Tora zawiera również kilka różnych kodeksów praw i wydaje się, że nie mogły one funkcjonować jednocześnie. Wszystko to sprawiło, że u progu XIX wieku stało się oczywiste, że poszczególne części ksiąg Tory muszą pochodzić z różnych epok. Potrzebna więc była hipoteza wyjaśniająca, w jaki sposób doszło do powstania tekstu Pięcioksięgu, którym dysponujemy obecnie.
Początki nowożytnej refleksji nad genezą Pięcioksięgu Niejednolitość stylistyczną Pięcioksięgu oraz powtórzenia opowiadań w różnych redakcjach dostrzegano wcześnie, jednak dopiero Jean Astruc w 1753 roku zbudował na tej podstawie hipotezę wyjaśniającą jego genezę. Opierając się na fakcie, że w Księdze Rodzaju i w pierwszych trzech rozdziałach Księgi Wyjścia używane są dwa różne imiona boga („JHWH” i „Elohim”), Astruc zasugerował, że pisząc Pięcioksiąg Mojżesz skompilował dwa dokumenty źródłowe, wyróżnione na podstawie używanych w nich imion Boga, i dziesięć źródeł pobocznych..