Witwickiego.
Pierwszy wers: Wiatr zaszumiał między krzewy
Słowa: Wiatr zaszumiał między krzewy, Niewczas, niewczas, koniu! Niewczas, chłopcze czarnobrewy, Lecisz tu, po błoniu.
Czy nie widzisz tam nad lasem Tego kruków stada? Jak podleci, krąży czasem I w las znów zapada?
Gdzieżeś, gdzieżeś, dziewczę, hoże? Czemuż nie wybieży? Jakże, jakże wybiec może, Kiedy wgrobie leży?
O, puszczajcie! Żal mnie tłoczy, Niech zobaczę onę! Czy konając piękne oczy Zwróciła w mą stronę?
Gdy usłyszy me wołanie, Płacz mój nad swą głową, Może z trumny jeszcze wstanie, Zacznie żyć na nowo!
Piosnka litewska op. 74 nr 16 Pieśń w tonacji F-dur, napisana w 1831 do słów L. Osińskiego.
Tekst: Bardzo raniuchno wschodziło słoneczko,
Mama przy szklannym okienku siedziała,
"Skąd że to", pyta, "powracasz córeczko?
Gdzieś twój wianeczek na głowie zmaczała?"
"Kto tak raniuchno musi wodę nosić,
Nie dziw, że może swój wianeczek zrosić."
"Ej, zmyślasz, dziecię!