W Polsce toczyły się dyskusje nad symboliką liczby 44 w dramacie Dziady Adama Mickiewicza. Symbolika liczb rozumiana jako jeden z wyrazów porządku panującego we wszechświecie miała także wpływ na kształtowanie poglądów naukowych, w szczególności w astronomii (np. w pitagorejskiej harmonii sfer rozwijanej jeszcze do czasów Jana Keplera – w jego pracy Harmonices Mundi (Harmonia świata) z 1619 roku).

Grecy Pitagoras z Samos (VI w. p.n.e.) głosił, że „liczba jest istotą wszystkiego” lub „wszystko uregulowane jest podług liczby”. Pitagorejczycy postrzegali liczby nieparzyste jako pozytywne, aktywne i męskie, natomiast parzyste jako negatywne, bierne i żeńskie.

Euklides definiował liczbę jako wielość składającą się z jednostek. W związku z tym starożytni Grecy nie uważali jedynki za liczbę, lecz za matkę, podstawę i źródło wszystkich liczb. Dla pitagorejczyków jedynka symbolizowała rozum.

Dwójka, podobnie jak inne liczby parzyste, oznaczała żeńską zasadę.