Od 3 września, gdy poległ w locie bojowym dowódca III/4 dywizjon myśliwskiego kpt. Florian Laskowski, dowodził 141 eskadrą myśliwską.
Jak wielu innych polskich pilotów i żołnierzy poprzez Rumunię dotarł do Francji. Początkowo zgłosił się z grupą pilotów do wyjazdu na Wyspy Brytyjskie, jednak 10 maja po ataku Niemiec na Belgię i Holandię, Francuzi nie zgodzili się na wysłanie polskich pilotów i utworzyli nową grupę szkoleniową. Po przeszkoleniu w St. Etienne na samolotach „Romano” trafili na lotnisko Lyon-Mions, gdzie przeszli szkolenie na samolotach Caudron „Simoun”, Morane 406 i Caudron „Cyclone” 714. 13 czerwca grupa skierowana została do Clermont-Ferrand, po odebranie nowych Moran'ów. Stąd zespół udał się do Chatearoux, by zasilić francuski dywizjon. Nie udało im się połączyć z jednostką, dotarli na lotnisko Gaillac koło Tuluzy, a następnie do Oranu. 2 lipca zostali zaokrętowani na brytyjskie jednostki i następnego dnia popłynęli do Gibraltaru. Stąd, w konwoju, dotarli na Wyspy Brytyjskie.