Po epizodzie w Hutniku Kraków (1973–1975), w latach 1975–1983 był graczem Szombierek Bytom, stając się jedną z legend tego klubu. W ich barwach rozegrał 230 meczów w ekstraklasie, zdobywając w nich 36 bramek. W sezonie 1979/80 zdobył z Szombierkami jedyne mistrzostwo Polski. W kolejnym sezonie walnie przyczynił się do zajęcia przez swoją drużynę 3. miejsce w I lidze, co dało kwalifikację do Pucharu UEFA. 16 września 1981 w meczu z Feyenoordem w Rotterdamie przy stanie 0:0 nie wykorzystał rzutu karnego (których był etatowym wykonawcą), ponieważ – według słów ówczesnego trenera Huberta Kostki – został zdekoncentrowany przez Willema van Hanegema rzucającego mu pod nogi podczas rozbiegu fragment murawy boiska. Ze względu na boiskową brutalność – jesienią 1978 r. w ciągu tygodnia złamał nogę Emilowi Szymurze z ROW Rybnik i Jerzemu Dworczykowi z Zagłębia Sosnowiec – nazywany był „Marchwickim” lub „wampirem z Dąbrowy”.