Minęło kilkadziesiąt lat, w czasie których doszło do dwóch wojen światowych i rewolucji. „Strój ludzki oszalał... Na wietrze, w blaskach błyskawic ukazują się najdziwniejsze przebrania: książę-lampa, proboszcz-kobieta, mundur hitlerowski, maska przeciwgazowa... Wszyscy się ukrywają i nie wie się, kim się jest...”
Nastał nowy porządek. Hufnagiel jeszcze nie zakończył ścigania wrogów rewolucji i prostego ludu. Na czele Hufca Lokai nadal galopuje goniąc faszystów i burżuazję. Zdezorientowany Fior próbuje znaleźć się w nowej sytuacji. W scenie sądu nad schwytanymi faszystami dyktator mody na próżno domaga się rzetelnego procesu sądowego.
Pojawiają się Szarm i Firulet, za nimi dwaj grabarze wnoszą trumnę. Podczas pamiętnego balu na zamku Albertynka zniknęła, pozostała tylko jej garderoba. Arystokraci podejrzewają, że została obnażona, zgwałcona i zabita przez złodziejaszków. Chcą ją pochować, a wraz z jej ciałem mają być „pochowane” także klęski innych osób. Mistrz Fior „przeklinając Strój ludzki i Modę, i Maski, gestem najwyższej rozpaczy składa do trumny świętą, zwykłą, na zawsze nieosiągalną Nagość ludzką”Witold Gombrowicz: Dzieła..., s. 232.. Przedwcześnie. Po otwarciu trumny w środku ukazuje się żywa Albertynka. Grabarze zrzucają maski i okazują się złodziejaszkami. To oni porwali dziewczynę na balu i ukryli.