Na podstawie tego rozkazu dokonano na obszarze Generalnego Gubernatorstwa co najmniej kilku masakr więziennych (największa na Zamku Lubelskim). Prawdopodobnie na bazie tego rozkazu Koppego – bo nie został odnaleziony podobny rozkaz w odniesieniu do ziem włączonych do III Rzeszy, w tym Kraju Warty – wydany został podobny w Łodzi. Jak wynika z powojennego śledztwa, na Radogoszczu mieli zginąć wszyscy więźniowie przetrzymywani w łódzkich więzieniach; na pewno kobiety z więzienia przy ul. Gdańskiej 13Janina Michowicz, Więzienie przy ul. Gdańskiej (1939–1945 r.) w świetle relacji byłych więźniarek, [w:] „Rocznik Łódzki”, 1969, tom XII (XVI), s. 152..
W tym czasie na Radogoszczu było więzionych około 1500 mężczyzn (Polaków, jeńców rosyjskich, a nawet Niemców).
W nocy z 17 na 18 stycznia 1945 r., po północy Niemcy wtargnęli do cel na parterze i rozpoczęli rzeź przy użyciu bagnetów i strzałów z pistoletów. Po wymordowaniu wszystkich na parterze przenieśli się na III piętro. Tu zarządzili zbiórkę więźniów, którym kazano zbiegać w dół na dziedziniec. Na schodach ustawiono gotowy do strzału karabin maszynowy, który rozpoczął ogień, gdy ukazali się pierwsi więźniowie. Część z nich zawróciła i wtedy natrafiła na ogień strażników. Następnie Niemcy pobiegli na II i I piętro, by tam jak najszybciej dokonać egzekucji.