Na następnym etapie nie dał jednak rady utrzymać prowadzenia, które odebrał mu ponownie Purito.

Walkę o najwyższy stopień podium miały rozstrzygnąć następne górskie odcinki. Po 15. etapie Hesjedal tracił do Rodrígueza tylko 30 sekund, co przy dosyć słabej jeździe Hiszpana na czasówkach, Kanadyjczyk mógł spokojnie odrobić na ostatnim etapie w Mediolanie. Półminutowa różnica utrzymywała się do etapu 19. W końcówce do ofensywy przeszedł podopieczny Vaughtersa, gubiąc Rodrígueza i kończąc podjazd Alpe di Pampeago na 2. miejscu, za Romanem Kreuzigerem. Różnica między prowadzącą dwójką zmniejszyła się do 17 sekund. Ostatni górski etap, prowadzący na Przełęcz Stelvio, mógł drastycznie zmienić miejsce Kanadyjczyka. Pojawiały się głosy, że jego aktywna jazda przez cały wyścig może źle wpłynąć na jego dyspozycję na ostatnim, morderczym podjeździe. Stało się jednak inaczej - Hesjedal przyjechał 6., tracąc tylko 14 sekund do Hiszpana. Przed finałową czasówką tracił 31 sekund i było prawie pewne, że uda mu się zdobyć upragnione prowadzenie.