Zadziałał awaryjny system ratunkowy i moduł powrotny statku kosmicznego L-1, który miał dokonać przelotu obok Księżyca, wylądował kilkadziesiąt kilometrów od miejsca startu. 3 lipca 1969: Awaria silników stopnia 1 podczas startu na wysokości ok. 150 m. Kawałek metalu dostał się do pompy utleniacza, co wywołało eksplozję w jednym z silników pierwszego stopnia. Wybuch uszkodził przewody paliwowe sąsiednich silników, ogień gwałtownie się rozprzestrzenił i rakieta przewróciła się niszcząc cały kompleks startowy. Obecnie wiadomo, że przez niedbalstwo techników znalazła się w niej przypadkowa nakrętka. 2735-tonowa konstrukcja runęła na ziemię i eksplodowała. W raporcie z badań przyczyny katastrofy stwierdzono - że silnik „jest wrażliwy na obce ciała”. Ten nieudany start był przyczyną rezygnacji z wystrzelenia na Księżyc statku załogowego z Leonowem na pokładzie. Przygotowywana gorączkowo ekspedycja miała na celu wyprzedzenie NASA w wyścigu ku Księżycowi. System kontroli działania silników został gruntownie przeprojektowany, a pierwszy stopień wyposażono we freonowy układ gaśniczy. Nikołaj Kuźniecow, główny projektant silników, przeprowadził zmiany w celu zwiększenia ich niezawodności. Jedną z nich było zamontowanie najprostszych filtrów. Wyrzutnia została przeznaczona do odbudowy, a budowę drugiej, już zaczętej, przyspieszono.