Ich pierwsze spotkanie było bardzo brzemienne, gdyż mistrz Yangqi nie zdołał dokończyć swojego zdania, gdy Bao’eng osiągnął całkowite oświecenie.

Bao’eng spędził w klasztorze mistrza czas do jego śmierci w 1049 r. Następnie w towarzystwie brata dharmicznego i zarazem bliskiego przyjaciela Baiyuna Shouduana (1025–1072) udał się w długotrwałą podróż po klasztorach chanu.

W końcu został opatem klasztoru Baoning w Jinling.

Mistrz chan Bao’eng Renyong wszedł do sali, aby wygłosić mowę do mnichów. Służący zapalił kadzidełko [aby ofiarować je Buddzie]. Mistrz wskazał na służącego i powiedział Ten służący już wyjaśnił Dharmę wam wszystkim!

Bao’eng wygłosił mowę do mnichów Przez ponad 20 lat nosiłem paczkę z miskami, podróżując wszędzie w obrębie czterech mórz, studiując u ponad dziesięciu różnych adeptów chanu. Ale nigdy nie uchwyciłem przebłysku mojego własnego domu i byłem jak nieczuły kamień. Wszyscy godni szacunku, z którymi praktykowałem, nie potrafili mi zapewnić pozytywnych korzyści. Przez cały ten czas nie nauczyłem się niczego. Na szczęście, moje żałosne życie zostało nagle zwiane przez karmiczny wiatr do Jiangningu, gdzie popchnięty przez tłum, zostałem wrzucony do starej zniszczonej świątyni na ruchliwym skrzyżowaniu. Tam służyłem jako „dostawca owsianki” pomagając wszystkim przychodzącym.