Alex Skolnick: – „To wydało mi się nieprawdopodobne. Zet był tak zaangażowany w działalność zespołu, że gdybym miał zgadywać kto pierwszy opuści grupę, znalazłby się na końcu listy”. Eric: – „Spytałem go o przyczyny. Powiedział, że chce podpisać kontrakt z dużą wytwórnią, by rzucić swoją codzienną pracę. Mówił, że Exodus niedługo już taki kontrakt podpisze. Nie chciał męczyć się latami z Legacy”.

Publiczność i zespoły, czyli tzw. metalowa scena undergroundowa z Bay Area San Francisco uważana była za najbardziej zintegrowaną na świecie. Publiczność dopingowała wszystkie grupy z okolicy, a zespoły potrafiły nawet pomagać sobie czasami przy pisaniu muzyki. Wszyscy bardzo lubili Baloffa – był on, jak cały Exodus, legendą tego środowiska. Wyrzucenie Paula z zespołu groziło rozpadem wśród metalowców z San Francisco. Eric: – „Ludzie stanęli po stronie Baloffa. Przez Steve’a byliśmy bezpośrednio w to zaangażowani. Nasze stosunki z Exodusem uległy wówczas pogorszeniu. Dopiero po pewnym czasie wszystko ucichło, a my znowu jesteśmy przyjaciółmi”.