Po dotarciu na miejsce Józef podjął udaną próbę ucieczki, w ręce żandarmów wpadł jednak jego ojciec.
W czasie gdy trwały poszukiwania do Rekówki przyjechało samochodem osobowym kilku żandarmów, którzy przekazali Biernerowi i jego podwładnym rozkaz natychmiastowego stracenia zatrzymanych. Dziewięcioro Polaków wyprowadzono z domu i pognano do stodoły. Ośmioletni Mieczysław Kosior podjął wówczas próbę ucieczki, został jednak zastrzelony. Pozostałe osoby wprowadzono do stodoły i rozstrzelano. W czasie egzekucji próbę ucieczki podjął jeden z małych synów Kosiorów, prawdopodobnie Jan, zdołał jednak przebiec tylko ok. 200 metrów, po czym dosięgły go niemieckie kule. Tomasz Kordula usiłował uratować swoją córkę, został jednak pobity i odpędzony przez jednego z żandarmów.
Jeszcze przed zakończeniem egzekucji do Rekówki powróciła fura z Piotrem i Janem Skoczylasami oraz ich niemiecką eskortą. Żandarmi, wciąż nieświadomi, kim jest młodszy z mężczyzn, odpędzili Jana, jego ojca zaprowadzili natomiast do stodoły i tam zastrzelili.