W 1878 Władysław Anczyc pisał: „Nie lubię Kuźnic, zdaje mi się, że to potwór pożerający najpiękniejszą ozdobę gór, lasy”.
Zasoby rudy żelaza okazały się niewystarczające dla opłacalnej produkcji już pod koniec lat sześćdziesiątych XIX wieku i w 1869 Homolacsowie sprzedali hutę wraz z dobrami zakopiańskimi berlińskiemu bankierowi, baronowi Ludwigowi Eichbornowi. Kryzys w przemyśle metalowym w Galicji spowodowany pojawieniem się tanich wyrobów hutniczych z Anglii oraz źle prowadzony zakład hutniczy doprowadziły do szybkiego upadku Kuźnic. W roku 1875 wielki piec wygaszono i przerobiono na piec do przetopu starego żeliwa. Dalej działały kuźnice i walcownia, wytwarzano m.in. obręcze, osie, podkowy, młotki, kilofy, lemiesze oraz dusze do żelazek. Trzy lata później zaniechano całkowicie produkcji. W latach 1876–1879 lekarz zakładów metalowych Ludwik Ganczarski prowadził w Kuźnicach zakład wodoleczniczy, który oferował kąpiele ciepłe (żużlowe i igliwiowe) oraz zimne (w doprowadzonej do kabin kąpielowych wodzie z potoku Bystra). W roku 1881 Kuźnice otrzymał zięć Eichborna, Magnus Peltz. Próbował on zastąpić przemysł metalowy produkcją miazgi drzewnej i tektury.