W połowie lat 70. XX wieku postanowili wyjechać do Ameryki i tam spróbować sukcesu. Ponieważ ich występy były pełne egzotycznych zwierząt zostali zatrudnieni w Las Vegas, doskonaląc swoje występy. W 1990 zostali wynajęci przez Steve’a Wynna, kierownika kasyna i hotelu The Mirage, za roczne wynagrodzenie w wysokości 57,5 miliona dolarów. Na początku 2000 podpisali dożywotni kontrakt z hotelem, w którym wybudowano specjalną scenę za kwotę pięćdziesięciu milionów dolarów, na której występowali ze zwierzętami. Razem dali około 5750 występów, głównie w Mirage. Ich pokazy zakończyły się 3 października 2003, gdy Roy został zraniony przez tygrysa podczas jednego z występów.
Po emigracji do Stanów Zjednoczonych zostali obywatelami amerykańskimi.
Siegfried i Roy prowadzili działalność wspierającą College of Magic w Kapsztadzie. Projekt „Siegfried & Roy Sarmoti Grant” powstał w 1997, a jego celem jest pomoc upośledzonym młodym ludziom w dołączeniu do college’u i doświadczeniu świata magii.
Wypadek Roya 3 października 2003, podczas pokazu w hotelu Mirage, Roy został ugryziony w szyję przez siedmioletniego, białego tygrysa zwanego Montecore. Horn został ciężko ranny i stracił dużo krwi.