Smutny, stary Treflowy Król, włada smutnym Treflowym Królestwem. Głównym jego zmartwieniem jest choroba syna – następcy tronu, o której król rozmawia ze swoim doradcą, Pantaleonem. Młody książę zapadł na ciężką melancholię, z której uleczyć może go jedynie szczery śmiech. Nawet trefniś Truffaldino nie jest w stanie go rozśmieszyć, choć próbuje tego dokonać różnymi sposobami. Zatroskany ojciec powierza wreszcie swojemu premierowi zadanie zorganizowania okolicznościowego balu, nie wie bowiem, że Leander jest w zmowie z Fatą Morganą, księżniczką Klarysą, a nawet sprzyja wrogiemu Królowi Pik.
Fata Morgana gra w karty z czarnoksiężnikiem Celiem, sprzyjającym królowi, o los nieszczęsnego księcia i ku rozpaczy wystawiających operę Dziwaków, to ona wygrywa. Wszystko idzie po myśli premiera, który chce zadać księciu powolną śmierć za pomocą tragicznej prozy i współczesnej poezji. Wszechobecna Smeraldine, szpiegująca wszystkich dla Faty Morgany, podsłuchuje jego rozmowę z Klarysą, informuje ich też o przychylności wróżki. Dochodzi wreszcie do dworskiej zabawy, wszelkie zabiegi nie zdają się na nic, dokąd nie pojawi się Fata Morgana w stroju żebraczki. Truffaldino próbując wyrzucić wiedźmę z balu, popycha ją tak, że ta upada i nagle książę rozbawiony sytuacją zaczyna się śmiać. Zła wróżka w akcie zemsty rzuca na niego nowy czar.