Do pierwszych starć doszło 19 listopada pomiędzy Gardezem a Sate Kondo. 24 listopada uderzenie w kierunku Sajed Karam przeprowadziły dwie dywizje wojsk rządowych i radziecka 56 brygada desantowo-szturmowa. Silna obrona przeciwnika i rozpoczęcie w Kabulu obrad przez afgańskie Zgromadzenie Narodowe spowodowały, że 28 listopada natarcie zostało wstrzymane.
Podczas posiedzenia parlamentu 30 listopada, prezydent Nadżibullah wezwał mudżahedinów do zaprzestania walk i odblokowania w ciągu 20 dni drogi Gardez-Chost. Przez kolejne trzy tygodnie nie dochodziło do poważniejszych starć, co strona radziecko-rządowa wykorzystała na przerzucenie do Chostu posiłków, pewnej ilości broni i amunicji. Partyzanci rozbudowywali w tym samym czasie stanowiska ogniowe wokół Sate Kondo i drogi łączącej przełęcz z Chostem.
15 grudnia mediacje z mudżahedinami na temat odblokowania drogi do Chostu rozpoczął d-ca sił radzieckich gen. Gromow. Po ich niepowodzeniu, 19 grudnia siły radziecko-rządowe wznowiły ofensywę. Jeszcze tego samego dnia, 900-osobowy oddział afgańskich komandosów z 37 bryg., wspierany przez pięć czołgów dotarł do podejść przełęczy Sate Kando. W odpowiedzi mudżahedini zaatakowali posterunki rządowe wokół Gardezu.