Technologia ta była dalej rozwijana na tych terenach przez eksperymenty z kombinacjami lokalnych rud żelaza i różnych gatunków szkła.
Dość długo sądzono, że damast nie był wytapiany na miejscu, lecz importowany z Indii. Wykopaliska na terenie Turkmenistanu dowiodły jednak, że stal ta była wytapiana na miejscu, gdyż znaleziono resztki pieców hutniczych, w których zachowały się pozostałości stali o strukturze stali damasceńskiej. Mimo że nie natrafiono na podobne wykopaliska w okolicach Damaszku, nie ma powodu sądzić, że metody wytopu tej stali nie były znane także i tam. Z drugiej strony, badania mikrozanieczyszczeń wykonane przez Alfreda Pendraya, wskazują, że ich skład jest identyczny z zanieczyszczeniami rud żelaza pochodzących z północnych Indii. Może to sugerować, że wytop był dokonywany na miejscu, ale ruda i szkło były importowane z Indii.