W czasie III powstania śląskiego w zamku w Łące Prudnickiej mieścił się niemiecki sąd kapturowy. Polaków skazanych przez sąd rozstrzeliwano w pobliskim Lesie Niemysłowickim.
W 1929 w Łące Prudnickiej powstał pomnik upamiętniający stu mieszkańców wsi, którzy zginęli podczas I wojny światowej.
mały|lewo|Łąka Prudnicka na mapie z 1930 7 października 1938 przez Łąkę Prudnicką przejeżdżali m.in. Adolf Hitler i feldmarszałek Hermann Göring, którzy po wizytacji Kraju Sudetów udali się do Prudnika na pociąg, którym wrócili do Berlina. Według Głównej Komisji Badania Zbrodni Niemieckich w Polsce, podczas II wojny światowej w Łące Prudnickiej zamordowano 5 obywateli Polski. We wsi pracowali robotnicy przymusowi z Polski, m.in. z miejscowości: Podzamcze i Kurów. W styczniu 1945 przez Łąkę Prudnicką przeszły kolumny więźniów niemieckich obozów koncentracyjnych. W toku tzw. „marszu śmierci” wiele osób zmarło lub zostało zamordowanych przez Niemców. SS-mani zarządzili postój obok wsi. Po odpoczynku jeden z więźniów nie miał siły się podnieść. Udało mu się przekonać SS-mana, by ten go nie zabijał. Wówczas postanowił zastrzelić go członek Hitlerjugend, jednak zrezygnował gdy w obronie więźnia stanęła miejscowa kobieta. Ostatecznie więźnia zabił ukraiński nacjonalista.